wtorek, 12 lutego 2019

Ocenki kształtów - szopy




Cześć!

Wiem, że sezon ferii dobiega końca, ale muszę zapytać - jak Wam mijają/minęły? Sama nie wiem czy lepiej mieć je na początku, czy na końcu, bo tak czy siak zawsze się zazdrości tym, którzy je jeszcze mają. :D U mnie zima nie rozpieszcza i wszystko bardziej przypomina przedwiośnie niż zimę. Naprawdę, aż czuję taki dziwny wielkanocny klimat.

Jestem w trakcie tworzenia specjalnych dla mnie notek. Domyślacie się o co może chodzić? Uchylę Wam rąbka tajemnicy. Pracuję nad listą, która będzie się opierać na starych, w większości lata temu porzuconych i zapomnianych blogach. Galaxis swego czasu stworzyła ranking blogowych sław (do poczytania TUTAJ), natomiast ja chciałabym stworzyć coś, co będzie upamiętniać starania wielu dzieciaków, a dla nas będzie to nostalgiczny powrót do starych czasów.

Więcej o tym już niedługo, a teraz przechodzimy do notki. :)

Ocenki kształtów to serie notek, które chyba najbardziej zapadły mi w pamięć, jeżeli chodzi o dawniejszą blogosferę. Gdyby ktoś mnie zapytał, jak wyglądały dawne blogi, to odpowiedziałabym "OCENKI!". Do tej pory bardzo lubię przeglądać takie posty, również na naszych nowych wspaniałych blogach.

Szopy to zdecydowanie jeden z wielu moich ulubionych kształtów. Sama posiadam aż 1! Ale spokojnie, wszystko w swoim czasie. :D

Szop #196
Ocena: 10/10
Pierwszy szop, który wyszedł. Jeszcze z czasów, kiedy LPS miały bardzo naturalne i realistyczne kolory i to mnie w nim urzeka. Naturalne kolory, delikatne cieniowania i piękne, niebieskie oczy bez rzęs. Bardzo chciałabym go w swojej kolekcji, jest prześliczny.




niedziela, 20 stycznia 2019

"LPS Popular" powraca! A ja się muszę wypowiedzieć


Hej, kochani.

Mam już całą listę postów, które chciałabym w przyszłości zrealizować, ale tego kompletnie nie planowałam i na liście go nie było. Jednak ostatnio w LPS-owym światku coś zahuczało. Ominęło Was to? Głośno zrobiło się o premierze nowego odcinka serialu "Popular" autorstwa SophieGTV. Swoją drogą, to podziwiam, bo ciągnąć serial przez tyle lat to naprawdę wynik godny osiągnięć Guinnessa. :v W każdym razie, gdzieś tam o nim usłyszałam, potem zapomniałam, a dziś wyświetlił mi się na głównej. A że trwa całe 14 minut, to pomyślałam, że obejrzę i może napiszę krótką streszczenio-opinię, a co. Może komuś, kto jeszcze nie do końca umie w angielski się przyda.

Jeszcze tylko napomknę, że post będzie zawierał moją opinię, która niekoniecznie musi być taka sama jak Wasza, ale kochajmy się, peace and love. 💕

Aha, będą też elementy żartu, więc nie bierzcie wszystkiego na poważnie. Takie śmieszki. 👀
Ok, to jedziemy.

Odcinek możecie obejrzeć tutaj.
  • .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.

Czy oni są w ogóle pełnoletni, że popijają winogronowe Picolo?

Włączamy serial i co? Buzi-buzi Toma i jego ukochanej Francuzki (ktoś mi przypomni, jak ona ma na imię? Sprawdziłam, Violette), w końcu masywna część serialu to szkolne romanse i zdrady, więc wcale mnie ten wstęp nie dziwi. Tę cudowną chwilę przerywa jednak powiadomienie na telefonie. Violka przypomina sobie, że musi iść podlać roślinki i nazywa Toma swoim chłopakiem. Tom jest w SZOKU. Bo przecież umawiamy się, buziaczkujemy, spędzamy razem czas, a TY nazywasz MNIE swoim chłopakiem? Oj dziewczyno, ale poleciałaś.

Fishbook - szanuję.

Gdy Violka wychodzi, Tom sprawdza telefon i doznaje kolejnego szoku. Ale ma chłopak dzień. Sage ustawił sobie na Fejsie, że już nie jest w związku z Savvy! Ciekawe czy zerwał z nią przez sms-a. Pewnie z czasem się dowiemy, bo na razie to nic nie wiadomo.
Po tej scenie dostajemy intro, które jest fajne, ale króciutkie. Brakuje mi tam naszych ukochanych postaci i jakiejś chwytliwej muzyczki. Widzimy jedynie ujęcia z plaży, palm i... tyle.

czwartek, 10 stycznia 2019

Jamnik, za którego dałabym się pokroić (i nie jest z G2)


━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Cześć kochani! 

Niedawno skończył się grudzień, czyli czas... konsumpcjonizmu i pogoni za rzeczami materialnymi w wierze, że umilą nam one życie i choć na chwilę pozwolą zapomnieć o tym smutnym, monotonnym, nudnym, codziennym szarym dniu. A gdzieś tam dalej myślimy o rodzinie, odpoczynku i barszczu z uszkami. To pół żartem, a pół serio, więc proszę się nie obrażać. :D
Dla mnie grudzień zawsze był wyjątkowym miesiącem. Trochę zwariowanym też. Mikołajki, modły o śnieg, urodziny, modły o śnieg, wigilia, śnieg, prezenty pod choinką, śnieeeeg, święta, dajcie śnieg, Sylwester i Nowy Rok, gdzie kurczaki ten śnieg?! Chociaż wyrosłam, to od bycia szkrabem niewiele się zmieniło, nadal cały rok czekam na grudzień. Ten jedyny miesiąc, który mija mi szybciej niż jakikolwiek inny. Grudzień to też czas marzeń! Dlatego przychodzę z tym postem.

(Jakby się ktoś zastanawiał dlaczego tyle mowy o grudniu, to ustawiłam dzień publikacji postu, ale nie zaskoczyło. ;)

Powiedzcie, macie jakieś LPS-owe marzenia? Całe stado shortów? Worek popów? Może jakieś unikat? A może po prostu zwykły pet shop, którego nigdzie nie możecie znaleźć? Pewnie całkiem sporo by się tego uzbierało, prawda?

Ja również mam sporo taki marzonek, a ostatnio zatliło się kolejne.

Nie wiem, który to już post o Głodnych zwierzakach, ale zakładam, że wiele osób akurat o tym wydaniu nie wie.

czwartek, 27 grudnia 2018

Q&A - Świąteczna notka specjalna

Dzień dobry i Wesołych Świąt!

Jak Wam minął ten cudowny czas kochani? Przyznam, że mi szybko. Chyba nawet zbyt szybko. Te trzy dni minęły mi jakby w kilka godzin. Dlatego zaczynam ciche odliczanie do kolejnych haha. No może jeszcze pod drodze Sylwester. ;D Przez to, że czas tak szybko mi zleciał, to spóźniłam się z postem specjalnym. Ale lepiej późno niż wcale, więc zapraszam Was serdecznie na Q&A!

Jeszcze dziękuję DasHund i Egon za pytanka. Zaczynamy! :)

━ ⋆⋅⋅⋆ ━
Pytanka od Egon:

Jakiej słuchasz muzyki?
Słucham przede wszystkim rocka i metalu. Chociaż raczej nie kieruję się gatunkiem, a raczej tym, że albo mi się coś spodoba, albo nie. Jednak ciągnie mnie bardziej w stronę tych brzmień. Mam kilka ulubionych zespołów/wykonawców, których słucham nieprzerwanie: Three Days Grace (tylko za czasów Adama Gontiera), SOAD, Linkin Park, Nomy, Muse, czasem trochę Twenty One Pilots.

Jaki jest twój ulubiony film?
Ciężko mi odpowiedzieć, bo nie oglądam zbyt często filmów (wcale nie przez to, że przysypiam!), ale film, który teraz przychodzi mi na myśl i oglądałam go co najmniej kilka razy, to Apocalypto M. Gibsona.

O czym marzysz?
O domu na wsi z wielkim podwórkiem, a na nim szczęśliwymi psami ze schroniska. :D

Jaka jest twoja najnowsza figurka?

Najnowsze są dwie piękności, które kupiłam miesiąc temu, czyli fretka #749 i szop #543.

Straciłaś kiedyś jakąś figurkę?

TAK. Siostra zgubiła mi mojego pierwszego LPSa, czyli króliczka #887, na szczęście nie jest to jakiś unikat i kupiłam go za piątala na olx. :D

Jak trafiłaś na blogosferę i jak zaczęłaś przygodę z Littlest Pet Shop?
O ile dobrze pamiętam o LPS dowiedziałam się dzięki reklamie Sylvanian Families w telewizji. Zaczęłam szukać ich w internecie. Pamiętam, że nie wiedziałam jak się nazywają, ale tak szperając natrafiłam na zdjęcie poniżej.

fanpop.com

I wymarzyłam sobie ten domek. A potem siłą rzeczy trafiłam na różne aukcje na Allegro. Podobnie trafiłam na bujnie rozwijającą się na tamten czas blogosferę. Szybkie hasło "Littlest Pet Shop" w Google i mnóstwo blogów do przeglądnięcia. Miło wspominam tamte czasy. Ale to było kiedyś. Na dzisiejsze blogi trafiłam już... hm, specjalnie, szukając informacji co się z tymi LPS stało (to było za czasów początków G4) i czy jeszcze ktoś takie blogi prowadzi.

Masz ulubioną figurkę?

Nie potrafię mieć ulubionej figurki. Co chwilę wzdycham do jakiejś innej. Jest tak wiele ślicznych Pet Shopów, że nie mogłabym się zdecydować na jednego. :D

Super rysujesz: JAK XD Jest to twoje hobby, uczyłaś się?

Po pierwsze, dziękuję. :D Nie będę oryginalna, jak powiem, że rysuję odkąd pamiętam. Codziennie. Godzinami. To była moja pasja. W gimnazjum zdecydowałam, że chcę, aby była to wielka część również mojego dorosłego życia. Tak więc teraz nie jest to już tylko moje hobby, ale również nauka i ciężka praca. Rysowałam, uczęszczałam na kurs, "uczyłam się" dzieł innych, a teraz chodzę do szkoły artystycznej. Jednak i tak wszystko opiera się na ćwiczeniach w domu.

━ ⋆⋅⋅⋆ ━
Pytanka od DasHund:

Ile masz LPS?

Na dzień dzisiejszy 99 normalnych, 25 mini i 12 tych najmniejszych.

Ile masz LPS POP?

POPów mam trzy: dwa shorty #5 i #339 oraz spanielkę #959.

Jakie są Twoje ulubione LPS?

Ulubione, to już więcej niż ulubiony. xD Postaram się kilka podać, chociaż jest tego mnóstwo, więc może wybiorę z mojej kolekcji: spanielka G5 Tangella Snazzypaws #44, szopik #542, Mainely Flufftail #79, szynszylka #2135, pancernik #1007. To naprawdę tylko niektóre.

Kiedy kupiłaś/dostałaś swojego pierwszego LPS?

Swojego pierwszego Pet Shopa kupiłam w 2008 lub 2009 roku.

Jaki był Twój pierwszy LPS?

Był to króliczek #887. Kupiłam go na Allegro i z dumą przyznaję, że wybrałam go spośród pocztówkowych jamników i innych POPów. :D

Czy na Twoim kanale będą LPSowe seriale?

Chciałabym, żeby pojawił się chociaż jeden, super dopracowany, bo wolałabym się skupić na krótkich filmach. Myślę, że to dla mnie lepsza opcja. Łatwiej zamknąć całą historię. Z serialami jest ten problem, że nie można wymyślić wszystkiego naraz, a to powoduje, że ciężko z niektórych sytuacji wybrnąć, czasem coś nie ma sensu, czasem jakaś postać w połowie znika, tu już mamy inny pomysł na jakiś wątek czy zakończenie, a najgorsze jest chyba ucięcie historii tekstem "nie mam pomysłu na kolejne odcinki", albo "wolałabym zacząć nowy serial, ten już mnie męczy". Wolałabym tego uniknąć. Lubię mieć dopięte wszystko na ostatni guzik, a z filmami wydaje się to prostsze.

Wolisz seriale LPS czy krótkie filmy LPS?

Zdecydowanie filmy, ale to dlatego, że jeszcze nie trafiłam na żaden serial, który by mnie zachwycił. W zasadzie to jest tylko jeden, który obejrzałam do końca.

Wolisz challenge LPS czy tagi LPS?

Z dwojga złego tagi, ale nie przepadam ani za tym, ani za tym. Wolę filmy, shoppingi, DIY i oczywiście filmy czysto teoretyczne, jak historie rozwoju LPS, wyjaśnienie sprawy unikatów itd. :D

Jaki jest Twój ulubiony kształt LPS POP?

Zdecydowanie shorciki. Chociaż jamniki też są słodkie.

Wolisz LPS POP czy unikaty?

Unikaty. POPy to nie jest coś, co jakoś szczególnie mi się podoba, albo chciałabym mieć. Lubię shorty, bo są ładne. Spanielki mnie nie zachwycają, dogi podobają mi się raptem dwa, a collie, to dla mnie jedne z najbrzydszych kształtów. ;P Coś tam jeszcze było. A! Jamniki. Jamniki są całkiem urocze, ale nie najpiękniejsze. Jest mnóstwo normalnych i unikalnych kształtów, które mi się podobają. Dla mnie w POPach nie ma niczego wyjątkowego. Ale wiecie, każdy lubi co innego. :)

Jak przechowujesz swoje LPS i dodatki do nich?

Figurki trzymam w różowym, plastikowym pudełku, które kupiłam specjalnie dla nich. Do tego są pozamykane osobno w woreczkach strunowych, żeby się nie poniszczyły. Dodatki trzymam w pudełkach po butach, te mniejsze również w woreczkach. Jednak mam nadzieję, że w końcu uda mi się znaleźć miejsce na półeczkę dla moich figurek.

Skąd pomysł na nazwę kanału?

To śmieszne, ale sama do mnie przyszła. Powiedzmy, że pierwsza była nazwa, a potem myśli o założeniu swojego własnego bloga, a potem kanału na YT. Nie myślałam nad tym specjalnie, po prostu ten zlepek słów jakoś nagle pojawił się w mojej głowie. :D

Czy masz jakieś customy LPS (przeróbki LPS)?

Jeszcze nie mam, ale już zaczęłam "niszczyć" pewnego królika. Mam również plany na przyszłość, żeby kupić kilka customów od pewnych zdolnych osóbek. :)

Wolisz rzeczy, domy, sprzęt, meble dla LPS własnoręcznie zrobione czy kupione?

Zdecydowanie zrobione własnoręcznie. Bardzo doceniam tę pracę i sama param się robieniem miniaturowych rzeczy. Lubię, gdy mają bardziej realny wygląd. Nie przepadam za oryginalnymi dodatkami do LPS, bo są dość kreskówkowe, pstrokate i mają zbyt zabawkowy wygląd. Ale myślę, że przerobione mogłyby wyglądać super.

Jakiego kształtu LPS w ogóle nie masz?

Jest tego tak wiele, że łatwiej byłoby mi wymienić te, które mam, haha. Ale żałuję, że nie mam żadnego owczarka niemieckiego (tych, które naprawdę przypominają owczarki, siedzące), nietoperza, węża, rekina, wieloryba itd. itd.

Którego kształtu LPS najbardziej nie lubisz?

Collie! Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale pierwsza myśl to collie. Są brzydkie. xD

Czy kolekcjonujesz coś jeszcze oprócz LPS?

Jestem człowiekiem wielu pasji i zainteresowań. W życiu zbierałam tyle rzeczy, że połowy z nich nie pamiętam, np. karteczki z butelek soku Kubuś. xD Niedawno porzuciłam zbieranie Filly i zabawek z Kinder Niespodzianek. Więc na razie tylko LPS, ale już mam plany na inne kolekcje.

Wolisz seriale LPS opowiadające o prawdziwym życiu czy seriale LPS fantasy?

Chyba te o prawdziwym życiu. Ale takim normalnym, przeciętnym, z przyziemnymi problemami, a nie morderstwa, sekty i nie szkolne. Trochę tego za wiele jak na mój gust.

Jaka jest Twoja ulubiona LPSTuberka? / Jakie są Twoje ulubione LPSTuberki?

Bardzo lubię LPSHoney i WecoLPS. A z polskich, to kanał Suzany Ginger zapowiada się super.

Co najbardziej lubisz w LPS?

Są śliczne, a ja lubię ładne, słodkie rzeczy. Jest ich mnóstwo - można je kolekcjonować w nieskończoność. Ciągle pojawiają się nowe, śliczne figurki, a ja uwielbiam wypatrywanie nowości i to podekscytowanie. Jest mnóstwo unikatów, których można poszukiwać, a potem czuć niesamowitą satysfakcję ze znaleziska. Uwielbiam to, że łączą ludzi w super społeczność. Że każdy może rozwijać swoje zainteresowania przy ich udziale, np. kręcenie filmów, fotografię, rękodzieło itd.

Czego najbardziej nie lubisz w LPS?

Cen, haha. Tego, że teraz oszczędzają na dodatkach (Hasbro, nie Pet Shopy). I tego, że przez sprężynki w głowach ciężko kupić starą figurkę bez rdzy w głowie.

Czy zgubiłaś jakieś LPS i dotychczas ich nie znalazłaś?

Ja nie zgubiłam nigdy żadnej figurki, ale siostra mi zgubiła mojego pierwszego króliczka i zarazem pierwszą figurkę, którą kupiłam. Pisałam o tym powyżej. :) Nigdy jej nie odnalazłyśmy.

Jak dowiedziałaś się o LPS?

Odpowiedź pojawiła się wcześniej. :)


━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Jeszcze raz dziękuję za pytanka! Spędziłam super czas odpowiadając na nie. Jeżeli ktoś jeszcze ma ochotę zadać mi jakieś pytanie a spóźnił się na Q&A, to zapraszam na aska: ask.fm/miniCreaturesWorld

Bawcie się dobrze w Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku!

niedziela, 16 grudnia 2018

Nowości LPS - spragnione zwierzaki, kwieciste figurki i nowe puszki




Cześć!

Nie wierzę, że już tak wiele czasu minęło od poprzedniej notki... To brzmi, jak jakiś typowy wstęp do pożegnania, ale nie, nie martwcie się. 

Dziękuję sobie, że wpadłam na ten wspaniały pomysł założenia sobie konta na instagramie o randomowej nazwie na potrzeby wzięcia udziału w giveaway'u. Tam chyba najszybciej roznoszą się wieści o nowych figurkach. A już myślałam, że będziemy musieli czekać do lutego i Toy Fair 2019, żeby zobaczyć co dla nas szykuje Hasbro w przyszłym roku. Na szczęście nie musimy.
 
Wszystkie zdjęcia promocyjne pochodzą z instagrama @lpsmerch, na który serdecznie zapraszam, bo odwalają kawał dobrej roboty wyszukując nowości. :)
Więc zaczynamy!

wtorek, 30 października 2018

Nowe LPS z puszki - Głodne Zwierzaki seria 2! (Hungry Pets)




Jeszcze nie zdążyłam zdobyć ani jednego zwierzaka z puszeczek, a tu już szykują się następne! Nie wyrabiam, ale pozytywnie. 😅 Właśnie rozpływałam się nad filmikami o gotowaniu HidaMari (jak ktoś nie zna, to polecam, bo to niesamowicie relaksuje), kiedy nagle przyszła do mnie myśl, żeby sprawdzić maila iiiii... Dobrze zrobiłam. Z nowościami staram się być na bieżąco, a nawet bardziej niż na bieżąco i chyba popadam w lekką obsesję, bo potrafię przeglądać zagraniczne internety godzinami w poszukiwaniu choć jednej nowej figurki, której jeszcze nie widziałam. 😹 Ale gdy już coś znajdę, to, o mamusiu, dzika radość. Dlatego nie mogłabym się z Wami nie podzielić nowością ze świata puszeczkowych Littlest Pet Shop, których popularność i ciągła niedostępność w sklepach stacjonarnych zaskakuje nawet mnie.

poniedziałek, 22 października 2018

Polowanie na LPS, czyli co w sklepach piszczy



Dzień dobry, cześć i czołem!

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam łażenie po sklepach i wypatrywanie nowości czy tam promocji na pet shopy. I tylko takie łażenie toleruję, bo zakupów nie cierpię. A "chodzenie na pet shopy" - jak my to sobie nazywamy jest dla mnie super relaksem (do czasu, aż nie znajdę czegoś za co dałabym się pokroić, a w portfelu zwykle bida 😢) i wiele weekendów musi się skończyć taką obczajką.