czwartek, 25 stycznia 2018

Recenzja zestawu 11 LPS - The Sweet Sort + nowy kotek


O mamuniu. Nienawidzę końcówek semestrów... Na szczęście to już za mną i w końcu mam czas na opublikowanie notki, bo dawno mnie tu nie było, a bardzo chciałam akurat tę notkę napisać. Dostałam ten zestaw pod choinę, co mnie bardzo ucieszyło, bo chciałam go od czasu, kiedy go zobaczyłam. Wszystkie zwierzaki są świetne, a do tego ten z ogonkiem... Jeden z najpiękniejszych LPS ever.

piątek, 5 stycznia 2018

Zaliczamy whishlistę z G5, czyli jeszcze więcej Pet Shopów


 

Cześć!

Wchodzę w rok 2018 z wielkim przytupem! Jak widać... Ostatnio byłam w Smyku, żeby z ciekawości zobaczyć czy mają jakieś nowości. I tak, znalazłam cukierkowe tuby z minis i tiniest. Są całkiem urocze, ale postanowiłam sobie, że kupować pierdółek nie będę. Są słodkie, ale zajmują miejsce i kosztują, oj, niemało. Mimo wszystko pozostaję wierna regularnej wielkości, bo po prostu nie widzę dla nich celu w kolekcji. Do tego nie mają tego czegoś, co normalne LPS i odbieram je jak najzwyklejsze gumowe figurki.
Jednak jest kilka okazów, które maglują mnie swoimi wielkimi oczętami, żeby je kupić! Bo jak tu się nie skusić na leniwca czy lotopałankę?

Ale wracając do tematu.
Wiem, że miałam przystopować, skupić się na innych rzeczach związanych z LPS niż tylko kupowanie (uwierzcie mi, na starość się dochodzi do takich wniosków XD), ale! Ale, ale, ale! Takiej okazji nie mogłam przepuścić. Jeżeli macie w swojej okolicy Tesco, to lepiej się ubierajcie i idźcie na spacer, bo dostać nowości w cenie 8.90 to naprawdę rzadkość. :P