czwartek, 27 grudnia 2018

Q&A - Świąteczna notka specjalna

Dzień dobry i Wesołych Świąt!

Jak Wam minął ten cudowny czas kochani? Przyznam, że mi szybko. Chyba nawet zbyt szybko. Te trzy dni minęły mi jakby w kilka godzin. Dlatego zaczynam ciche odliczanie do kolejnych haha. No może jeszcze pod drodze Sylwester. ;D Przez to, że czas tak szybko mi zleciał, to spóźniłam się z postem specjalnym. Ale lepiej późno niż wcale, więc zapraszam Was serdecznie na Q&A!

Jeszcze dziękuję DasHund i Egon za pytanka. Zaczynamy! :)

━ ⋆⋅⋅⋆ ━
Pytanka od Egon:

Jakiej słuchasz muzyki?
Słucham przede wszystkim rocka i metalu. Chociaż raczej nie kieruję się gatunkiem, a raczej tym, że albo mi się coś spodoba, albo nie. Jednak ciągnie mnie bardziej w stronę tych brzmień. Mam kilka ulubionych zespołów/wykonawców, których słucham nieprzerwanie: Three Days Grace (tylko za czasów Adama Gontiera), SOAD, Linkin Park, Nomy, Muse, czasem trochę Twenty One Pilots.

Jaki jest twój ulubiony film?
Ciężko mi odpowiedzieć, bo nie oglądam zbyt często filmów (wcale nie przez to, że przysypiam!), ale film, który teraz przychodzi mi na myśl i oglądałam go co najmniej kilka razy, to Apocalypto M. Gibsona.

O czym marzysz?
O domu na wsi z wielkim podwórkiem, a na nim szczęśliwymi psami ze schroniska. :D

Jaka jest twoja najnowsza figurka?

Najnowsze są dwie piękności, które kupiłam miesiąc temu, czyli fretka #749 i szop #543.

Straciłaś kiedyś jakąś figurkę?

TAK. Siostra zgubiła mi mojego pierwszego LPSa, czyli króliczka #887, na szczęście nie jest to jakiś unikat i kupiłam go za piątala na olx. :D

Jak trafiłaś na blogosferę i jak zaczęłaś przygodę z Littlest Pet Shop?
O ile dobrze pamiętam o LPS dowiedziałam się dzięki reklamie Sylvanian Families w telewizji. Zaczęłam szukać ich w internecie. Pamiętam, że nie wiedziałam jak się nazywają, ale tak szperając natrafiłam na zdjęcie poniżej.

fanpop.com

I wymarzyłam sobie ten domek. A potem siłą rzeczy trafiłam na różne aukcje na Allegro. Podobnie trafiłam na bujnie rozwijającą się na tamten czas blogosferę. Szybkie hasło "Littlest Pet Shop" w Google i mnóstwo blogów do przeglądnięcia. Miło wspominam tamte czasy. Ale to było kiedyś. Na dzisiejsze blogi trafiłam już... hm, specjalnie, szukając informacji co się z tymi LPS stało (to było za czasów początków G4) i czy jeszcze ktoś takie blogi prowadzi.

Masz ulubioną figurkę?

Nie potrafię mieć ulubionej figurki. Co chwilę wzdycham do jakiejś innej. Jest tak wiele ślicznych Pet Shopów, że nie mogłabym się zdecydować na jednego. :D

Super rysujesz: JAK XD Jest to twoje hobby, uczyłaś się?

Po pierwsze, dziękuję. :D Nie będę oryginalna, jak powiem, że rysuję odkąd pamiętam. Codziennie. Godzinami. To była moja pasja. W gimnazjum zdecydowałam, że chcę, aby była to wielka część również mojego dorosłego życia. Tak więc teraz nie jest to już tylko moje hobby, ale również nauka i ciężka praca. Rysowałam, uczęszczałam na kurs, "uczyłam się" dzieł innych, a teraz chodzę do szkoły artystycznej. Jednak i tak wszystko opiera się na ćwiczeniach w domu.

━ ⋆⋅⋅⋆ ━
Pytanka od DasHund:

Ile masz LPS?

Na dzień dzisiejszy 99 normalnych, 25 mini i 12 tych najmniejszych.

Ile masz LPS POP?

POPów mam trzy: dwa shorty #5 i #339 oraz spanielkę #959.

Jakie są Twoje ulubione LPS?

Ulubione, to już więcej niż ulubiony. xD Postaram się kilka podać, chociaż jest tego mnóstwo, więc może wybiorę z mojej kolekcji: spanielka G5 Tangella Snazzypaws #44, szopik #542, Mainely Flufftail #79, szynszylka #2135, pancernik #1007. To naprawdę tylko niektóre.

Kiedy kupiłaś/dostałaś swojego pierwszego LPS?

Swojego pierwszego Pet Shopa kupiłam w 2008 lub 2009 roku.

Jaki był Twój pierwszy LPS?

Był to króliczek #887. Kupiłam go na Allegro i z dumą przyznaję, że wybrałam go spośród pocztówkowych jamników i innych POPów. :D

Czy na Twoim kanale będą LPSowe seriale?

Chciałabym, żeby pojawił się chociaż jeden, super dopracowany, bo wolałabym się skupić na krótkich filmach. Myślę, że to dla mnie lepsza opcja. Łatwiej zamknąć całą historię. Z serialami jest ten problem, że nie można wymyślić wszystkiego naraz, a to powoduje, że ciężko z niektórych sytuacji wybrnąć, czasem coś nie ma sensu, czasem jakaś postać w połowie znika, tu już mamy inny pomysł na jakiś wątek czy zakończenie, a najgorsze jest chyba ucięcie historii tekstem "nie mam pomysłu na kolejne odcinki", albo "wolałabym zacząć nowy serial, ten już mnie męczy". Wolałabym tego uniknąć. Lubię mieć dopięte wszystko na ostatni guzik, a z filmami wydaje się to prostsze.

Wolisz seriale LPS czy krótkie filmy LPS?

Zdecydowanie filmy, ale to dlatego, że jeszcze nie trafiłam na żaden serial, który by mnie zachwycił. W zasadzie to jest tylko jeden, który obejrzałam do końca.

Wolisz challenge LPS czy tagi LPS?

Z dwojga złego tagi, ale nie przepadam ani za tym, ani za tym. Wolę filmy, shoppingi, DIY i oczywiście filmy czysto teoretyczne, jak historie rozwoju LPS, wyjaśnienie sprawy unikatów itd. :D

Jaki jest Twój ulubiony kształt LPS POP?

Zdecydowanie shorciki. Chociaż jamniki też są słodkie.

Wolisz LPS POP czy unikaty?

Unikaty. POPy to nie jest coś, co jakoś szczególnie mi się podoba, albo chciałabym mieć. Lubię shorty, bo są ładne. Spanielki mnie nie zachwycają, dogi podobają mi się raptem dwa, a collie, to dla mnie jedne z najbrzydszych kształtów. ;P Coś tam jeszcze było. A! Jamniki. Jamniki są całkiem urocze, ale nie najpiękniejsze. Jest mnóstwo normalnych i unikalnych kształtów, które mi się podobają. Dla mnie w POPach nie ma niczego wyjątkowego. Ale wiecie, każdy lubi co innego. :)

Jak przechowujesz swoje LPS i dodatki do nich?

Figurki trzymam w różowym, plastikowym pudełku, które kupiłam specjalnie dla nich. Do tego są pozamykane osobno w woreczkach strunowych, żeby się nie poniszczyły. Dodatki trzymam w pudełkach po butach, te mniejsze również w woreczkach. Jednak mam nadzieję, że w końcu uda mi się znaleźć miejsce na półeczkę dla moich figurek.

Skąd pomysł na nazwę kanału?

To śmieszne, ale sama do mnie przyszła. Powiedzmy, że pierwsza była nazwa, a potem myśli o założeniu swojego własnego bloga, a potem kanału na YT. Nie myślałam nad tym specjalnie, po prostu ten zlepek słów jakoś nagle pojawił się w mojej głowie. :D

Czy masz jakieś customy LPS (przeróbki LPS)?

Jeszcze nie mam, ale już zaczęłam "niszczyć" pewnego królika. Mam również plany na przyszłość, żeby kupić kilka customów od pewnych zdolnych osóbek. :)

Wolisz rzeczy, domy, sprzęt, meble dla LPS własnoręcznie zrobione czy kupione?

Zdecydowanie zrobione własnoręcznie. Bardzo doceniam tę pracę i sama param się robieniem miniaturowych rzeczy. Lubię, gdy mają bardziej realny wygląd. Nie przepadam za oryginalnymi dodatkami do LPS, bo są dość kreskówkowe, pstrokate i mają zbyt zabawkowy wygląd. Ale myślę, że przerobione mogłyby wyglądać super.

Jakiego kształtu LPS w ogóle nie masz?

Jest tego tak wiele, że łatwiej byłoby mi wymienić te, które mam, haha. Ale żałuję, że nie mam żadnego owczarka niemieckiego (tych, które naprawdę przypominają owczarki, siedzące), nietoperza, węża, rekina, wieloryba itd. itd.

Którego kształtu LPS najbardziej nie lubisz?

Collie! Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale pierwsza myśl to collie. Są brzydkie. xD

Czy kolekcjonujesz coś jeszcze oprócz LPS?

Jestem człowiekiem wielu pasji i zainteresowań. W życiu zbierałam tyle rzeczy, że połowy z nich nie pamiętam, np. karteczki z butelek soku Kubuś. xD Niedawno porzuciłam zbieranie Filly i zabawek z Kinder Niespodzianek. Więc na razie tylko LPS, ale już mam plany na inne kolekcje.

Wolisz seriale LPS opowiadające o prawdziwym życiu czy seriale LPS fantasy?

Chyba te o prawdziwym życiu. Ale takim normalnym, przeciętnym, z przyziemnymi problemami, a nie morderstwa, sekty i nie szkolne. Trochę tego za wiele jak na mój gust.

Jaka jest Twoja ulubiona LPSTuberka? / Jakie są Twoje ulubione LPSTuberki?

Bardzo lubię LPSHoney i WecoLPS. A z polskich, to kanał Suzany Ginger zapowiada się super.

Co najbardziej lubisz w LPS?

Są śliczne, a ja lubię ładne, słodkie rzeczy. Jest ich mnóstwo - można je kolekcjonować w nieskończoność. Ciągle pojawiają się nowe, śliczne figurki, a ja uwielbiam wypatrywanie nowości i to podekscytowanie. Jest mnóstwo unikatów, których można poszukiwać, a potem czuć niesamowitą satysfakcję ze znaleziska. Uwielbiam to, że łączą ludzi w super społeczność. Że każdy może rozwijać swoje zainteresowania przy ich udziale, np. kręcenie filmów, fotografię, rękodzieło itd.

Czego najbardziej nie lubisz w LPS?

Cen, haha. Tego, że teraz oszczędzają na dodatkach (Hasbro, nie Pet Shopy). I tego, że przez sprężynki w głowach ciężko kupić starą figurkę bez rdzy w głowie.

Czy zgubiłaś jakieś LPS i dotychczas ich nie znalazłaś?

Ja nie zgubiłam nigdy żadnej figurki, ale siostra mi zgubiła mojego pierwszego króliczka i zarazem pierwszą figurkę, którą kupiłam. Pisałam o tym powyżej. :) Nigdy jej nie odnalazłyśmy.

Jak dowiedziałaś się o LPS?

Odpowiedź pojawiła się wcześniej. :)


━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Jeszcze raz dziękuję za pytanka! Spędziłam super czas odpowiadając na nie. Jeżeli ktoś jeszcze ma ochotę zadać mi jakieś pytanie a spóźnił się na Q&A, to zapraszam na aska: ask.fm/miniCreaturesWorld

Bawcie się dobrze w Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku!

niedziela, 16 grudnia 2018

Nowości LPS - spragnione zwierzaki, kwieciste figurki i nowe puszki




Cześć!

Nie wierzę, że już tak wiele czasu minęło od poprzedniej notki... To brzmi, jak jakiś typowy wstęp do pożegnania, ale nie, nie martwcie się. 

Dziękuję sobie, że wpadłam na ten wspaniały pomysł założenia sobie konta na instagramie o randomowej nazwie na potrzeby wzięcia udziału w giveaway'u. Tam chyba najszybciej roznoszą się wieści o nowych figurkach. A już myślałam, że będziemy musieli czekać do lutego i Toy Fair 2019, żeby zobaczyć co dla nas szykuje Hasbro w przyszłym roku. Na szczęście nie musimy.
 
Wszystkie zdjęcia promocyjne pochodzą z instagrama @lpsmerch, na który serdecznie zapraszam, bo odwalają kawał dobrej roboty wyszukując nowości. :)
Więc zaczynamy!

wtorek, 30 października 2018

Nowe LPS z puszki - Głodne Zwierzaki seria 2! (Hungry Pets)




Jeszcze nie zdążyłam zdobyć ani jednego zwierzaka z puszeczek, a tu już szykują się następne! Nie wyrabiam, ale pozytywnie. 😅 Właśnie rozpływałam się nad filmikami o gotowaniu HidaMari (jak ktoś nie zna, to polecam, bo to niesamowicie relaksuje), kiedy nagle przyszła do mnie myśl, żeby sprawdzić maila iiiii... Dobrze zrobiłam. Z nowościami staram się być na bieżąco, a nawet bardziej niż na bieżąco i chyba popadam w lekką obsesję, bo potrafię przeglądać zagraniczne internety godzinami w poszukiwaniu choć jednej nowej figurki, której jeszcze nie widziałam. 😹 Ale gdy już coś znajdę, to, o mamusiu, dzika radość. Dlatego nie mogłabym się z Wami nie podzielić nowością ze świata puszeczkowych Littlest Pet Shop, których popularność i ciągła niedostępność w sklepach stacjonarnych zaskakuje nawet mnie.

poniedziałek, 22 października 2018

Polowanie na LPS, czyli co w sklepach piszczy



Dzień dobry, cześć i czołem!

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam łażenie po sklepach i wypatrywanie nowości czy tam promocji na pet shopy. I tylko takie łażenie toleruję, bo zakupów nie cierpię. A "chodzenie na pet shopy" - jak my to sobie nazywamy jest dla mnie super relaksem (do czasu, aż nie znajdę czegoś za co dałabym się pokroić, a w portfelu zwykle bida 😢) i wiele weekendów musi się skończyć taką obczajką.

wtorek, 28 sierpnia 2018

Czy te blogi już umarły? Czas przemyśleń


Cześć misiaczki!

Czas mija, a ja nie czuję jakbym miała się odrodzić - powstać z popiołów niczym Feniks! "O, kolejna osoba" - pomyślicie, ale nie do końca o to chodzi. Właściwie sama nie wiem o co chodzi, ale czuję potrzebę wylania żalu. I czuję ją od bardzo dawna, a że dziś wpadłam do LPS International i tam zobaczyłam jej post, w którym pisze o tęsknocie do starych blogów, to postanowiłam, że może i ja doleję kubełek łez do tego oceanu.

Całość będzie pewnie niezgrabna, chaotyczna i prawdopodobnie w wielu momentach będziecie czuli, że nic już nie rozumiecie, a po kolejnych dwóch zdaniach stwierdzicie, że ten bełkot nie jest na waszą głowę... ZROZUMIEM.

A więc zacznę od początku, czyli od końca. O co chodzi z tą moją nieobecnością? W gruncie rzeczy to nic oryginalnego tu nie przeczytacie - nie mam weny, ani motywacji. Miałam kilka pomysłów, ale nie do końca jestem przekonana. I jest tu kilka spraw, na które chciałabym zwrócić uwagę i jakoś się do nich odnieść, ale nie za bardzo wiem, jak mam to Wam przekazać. Mówiłam - czysty chaos.

Brak odbioru. Możecie powiedzieć, że narzekam, że jestem chciwa, że nic nie reprezentuje blogiem, a chciałabym miliony wyświetleń MIESIĘCZNIE, ale nie o taki odbiór mi chodzi (chociaż byłoby miło :P). Dla mnie LPS-owa blogosfera umarła. Jest tu kilka osóbek, które mocno się starają, w miarę regularnie postują, czasem nawet pojawi się jakiś nowy blodżek (co mnie bardzo cieszy!), ale aktywność ze strony czytelników jest na blogach zerowa. Obserwuję to od kiedy założyłam tego bloga, czyli od jakiegoś roku. I o ile w poprzednie wakacje kilka komentarzy pod postami wprawiało mnie w zadowolenie, to z czasem zaczęłam zauważać, że głównymi czytelnikami LPS-owych blogów są... inne LPS-owe blogerki.

Też tak macie? Jakby wysiłki wszystkich z nas do nikogo tak naprawdę poza naszą społecznością nie trafiały. Dla mnie jest to smutne i czuję, że sens prowadzenia bloga zanikł. Oczywiście cieszę się, że wpadają do mnie stale osóbki ze społeczności, ale jako blogerka chciałabym, żeby chociaż czasem moje posty trafiły do kogoś spoza tej sfery. Żeby ktoś, kto nie jest związany z blogami o tematyce LPS zostawił tu po sobie ślad. Żeby czuć, że ktoś obcy wszedł tu i się zainteresował. A teraz cała nasza blogosfera to komentowanie sobie wzajemnie postów. I nie mówię, że jest coś w tym złego - super, że trzymamy się razem! Ale czuję wewnętrzną potrzebę, żeby zainteresować blogiem jeszcze innych ludzi.

Właśnie dlatego możecie teraz zauważyć, że więcej jest mnie na moim kanale na You Tube'ie. I chociaż ta platforma nigdy jakoś szczególnie mnie nie zachwycała i jeszcze rok temu w życiu bym nie pomyślała, że będę prowadzić swój własny kanał, to jest tam coś, czego tu mi brakuje - różni odbiorcy. Komentarze nie muszą być pozytywne, a filmiki nie muszą mieć tysięcy wyświetleń. Dla mnie ważne jest to, że trafiają gdzieś poza. Że zawsze wejdzie ktoś nowy. Czuję, że to co robię trafia do ludzi, a nie tylko do tych, którzy mają mnie z boku na liście blogów.

LAMENT.

To jeden z powodów, dlaczego mnie tu ostatnio nie ma, a raczej dlaczego nie mam chęci, żeby się starać.

Dwa. I tu chcę się odnieść do wpisu Vee o starych blogach. Za tamtych czasów byłam dzieciakiem. Dzieciakiem, który dzięki blogom zainteresował się Pet Shopami i chciał jak inni prowadzić swój własny, mały kącik. Podpisywałam się wtedy jako Petit14, a wiszący na Onecie blog o wdzięcznej nazwie (to stwierdzenie po prostu tu pasuje, okej?) Petit LPS był moim małym królestwem... na czas dwóch postów. Nie, serio. Ten blog trwał aż dwa posty, a potem po fali krytyki (swoją drogą od jednej osoby) beznamiętnie go usunęłam, nie myśląc jak bardzo będę za nim tęsknić. Nie był idealny, chociaż wtedy starałam się z całego serduszka. Pewnie gdybym go teraz zobaczyła, to chciałabym zakopać się pod ziemię. Ale moment zażenowania nigdy nie nadejdzie, bo nigdy go już nie zobaczę. I bardzo żałuję, bo chciałabym znów poczuć tę radość i ekscytację, która mi towarzyszyła przy jego tworzeniu.

Ale co było takiego wyjątkowego w tych blogach? Co one miały, czego nie mają te dzisiejsze?

Jedna z rzeczy, która mi się nasuwa na myśl to wiek. Oj możecie się zdziwić, ale 10 lat temu blogi, które z zaciekawieniem czytałam i napełniały mnie inspiracją były prowadzone przez 9/10-latki. 12 to było "Ohoho, ale ty już stara". Nie mówię, że wszystkie, ale ja się obracałam właśnie w takiej społeczności i ten wiek był dominujący. Wiecie, styl pisania się zmienia. 9-latka będzie pisała inaczej niż 11, 12 czy nawet 14-latka. Natomiast teraz odnoszę wrażenie, że prym wiodą osoby w granicach 13-15. I super! Cieszę się, że ta granica się wydłuża, że kolekcjonerki nie wstydzą się tego, że są nastolatkami i nadal interesują się LPS. Wystarczy popatrzeć na taką Elaine LPS czy (chyba już nie tworzącą) Niarę LPS, a nawet na zagraniczne sławy jak HannahLPS czy LPS Honey (miłość), żeby dojść do wniosku, że ludzie przestają się wstydzić swoich zainteresowań. Super! Czuję dumę! :D 

O, i straciłam wątek...
Co ja to...
O!

Chodzi mi o to, że wiek przynosi zmiany w sposobie pisania i prowadzenia blogów. I jest to nieuniknione.

Kolejna sprawa to trendy. Teraz możemy narzekać, że wszędzie (odwołuję się teraz do YT) tylko te "bogata vs biedna", "czego nie powie nauczyciel","brat vs siostra", "typy nauczycieli", ale to jest dzisiejszy trend. Tak jak kiedyś trendem były ocenki kształtów oraz pisanie biografii (+ imię, wiek, zawód) swoich LPS. Choćby niektórzy tego nie chcieli, to na dzień dzisiejszy te wszystkie "versusy" sprzedają się lepiej niż... inne... rzeczy! Faktycznie teraz na blogach królują sesje, shoppingi... Same treści i wyglądy blogów są bardziej czyste, przemyślane...

i...

Bez pasji? Niczego nikomu nie zarzucam. Nie mnie oceniać na ile tematyka nadal Was interesuje, na ile nie. Nie o to mi chodzi. Ten punkt chyba musi wiązać się z wiekiem, chociaż nie chcę tego przyznać, bo zwalczam zawsze wszelkie gadki typu "jesteś za stara/y", ale... W dzieciach jest tyle pasji i radość z zabawy. Bo tak, dla ludzi wtedy LPS były zabawkami, a blogi były częścią tej zabawy. Dzieciaki mogły tworzyć historię, wymyślać charaktery, opisywać miasta, a jak jeszcze ktoś to przeczytał i skomentował, to już w ogóle CZAD. Cała społeczność blogowa opierała się właśnie na takich rzeczach, więc można było coś podpatrzeć, u kogoś się zainspirować. No po prostu frajda. Blogi były pstrokate, kolorowe, większość rzeczy robiło się w Paintcie, każde zdjęcie czy obrazek miało inne wymiary, a teksty były pełne błędów ortograficznych, niektóre zawierały aż jedno zdanie i co? I super. I myślę, że właśnie wiele od tego zależy, że z wiekiem i podejście się zmienia. Dlaczego mówię, że nie chcę Wam zarzucać braku pasji? Bo wiem, że w wielu z Was pasja do LPS jest. Tylko z czasem zaczynamy wyrażać ją w inny, spokojniejszy sposób. Dbamy o to, żeby zdjęcia były ładne, podciągnięte filtrami, a tekst składny, a i żeby przecinki były na miejscu. Nie ma w Nas takiego narwania do pisania, do wrzucenia czegokolwiek do ciągłej zabawy w wymyślanie. To normalne. 

Społeczność się zmieniła, więc i treści przez nią tworzone też musiały.

"Ale zaraz! Przecież wszyscy mówią, że za tym tęsknią!"

Ja też tęsknię. Tylko nie wiem czy bardziej za tym, jak wtedy wyglądały wtedy blogi, czy za faktem, że wtedy byłam bawiącym się dzieciakiem, który wrzucił się w wir fantazjowania i wiecznej zabawy z innymi dzieciakami.

Wiecie... I tak mam wrażenie, że nie przekazałam Wam wszystkiego, co chciałam. Może nawet to, co przekazałam zostało objaśnione w niewłaściwy sposób. Jeżeli chodzi o mnie, to na pewno nie odchodzę. Ale jestem na etapie szukania tego, co nadal mnie w LPS kręci i co chciałabym z tym dalej uczynić. Jedno wiem na pewno - nie jestem w stanie czerpać już przyjemności z wymyślania charakterów i tworzenia historii, jak było to wiele lat temu. Ale to nie znaczy, że w ogóle nie czerpię przyjemności z "zabawy" LPS. 😊

Kto dotarł do końca dla tego ciastko. 🍪

Nie bójcie się dorastać i zmieniać kierunków swoich zainteresowań,
mini Creatures' World

wtorek, 24 lipca 2018

Rozdawajka na moim kanale YT



● ·.· ◦ Cześć kochani! ● ·.· ◦

Ale długo mnie tu nie było. :o Trzy miesiące, a zleciało jak kilka dni! Pewnie już myśleliście, że bloga bez słowa porzuciłam, a kolekcję opyliłam na OLX, ale nie... Co to to nie! Zakończyłam wysysające czas jak komar krew życiowe tematy i powracam do żywych. Ta, to był ciężki czas.

Jakiś czas temu wspomniałam na kanale (klik), że z okazji 100 subskrypcji zorganizuję jakieś nagrody. I zajęło mi to kilka dobrych tygodni, ale jestem i powracam z małą, skromną rozdawajką! Odsyłam was więc do filmiku (klik), w którym znajdziecie wszystkie informacje dotyczące giveaway'a.

Do zobaczenia niedługo!


wtorek, 24 kwietnia 2018

Otwieram kanał na You Tube!


... a właściwie to otwarłam dwa tygodnie temu.

Cześć, fryteczki!
Ostatnio nie mam za bardzo ani czasu, ani motywacji do pisania na blogu. Maj będzie bardzo stresujący, bo niedługo czekają mnie egzaminy i jakoś tak wypadałoby się pouczyć, nadrobić to i owo. Więc na tę chwilę właściwie tylko o tym myślę. I właśnie dlatego stworzyłam swój własny, pierwszy w życiu, niepowtarzalny You Tube'owy kanał!

Tak!
Bo nie mam nic innego do roboty!
A wiecie jak to jest, obiecujesz sobie, że dziś się pouczysz, ale sprzątanie pokoju wydaje się dużo lepszą opcją! xD

A więc tutaj, o, zostawiam wam taki mały linkaczek: ♥ mini Creatures' World na LPSTubie 
Dodałam również zakładkę z kanałem na górze bloga.

W sumie to nie myślałam, że kiedyś FAKTYCZNIE do tego dojdzie... ale doszło. Skusiłam się! Zobaczymy jak to się rozwinie i czy w ogóle się rozwinie. Ale chciałam spróbować. :P Więc bardzo serdecznie zapraszam!

A na blogu... mam nadzieję, że niedługo wyknocę coś treściwszego niż krótkie informacje. c:

Do napisania!
mini Creatures' World

wtorek, 3 kwietnia 2018

Wygrany konkurs Wielkanocny


 

Cześć!

Dzisiejszy post nie dość, ze trochę spóźniony, to jeszcze pyszny! I nie, wcale nie chodzi o jedzenie. Po prostu muszę się pochwalić. A gdzie bym miała to zrobić, jak nie na własny blogu - miejscu, gdzie mogę wylewać na siebie wiadra przepełnione miodem, orzeszkami i wiórkami kokosowymi bez ograniczeń. 😄

A więc tak... Dobrych kilka dni temu IsaBell na swoim YouTube'owym kanale ogłosiła Wielkaocny konkurs. A ja postanowiłam wziąć w nim udział razem z młodszą siostrą. Technika była dowolna, więc można było się wyżyć artystycznie jak nigdy. I to przede wszystkim skłoniło mnie do udziału. 

piątek, 2 marca 2018

Toy Fair 2018 - zapowiedzi nowych LPS na bieżący rok

źródło: https://twitter.com/HasbroNews/

Cześć!

Toy Fair 2018 za nami. Już wiemy co dostaniemy w tym roku. :) W Internecie w końcu pojawiło się trochę zdjęć i filmików z tego wydarzenia. Więc czas na małą analizę i podsumowanko. Jeżeli przegapiliście ostatni post z nowościami, który można nazwać częścią pierwszą to zapraszam tu.

Zrobiłam kilka screenów, aby łatwiej było mi omawiać nowości. Wszystkie linki do filmików, którymi się posługiwałam zostawię na końcu posta w źródłach. Jeżeli jesteście ciekawi, to zaglądnijcie. :)

Powyżej widzicie jak wyglądało stanowisko marki Littlest Pet Shop. Pierwsze określenie, które przychodzi mi na myśl - słodkie. Do tego kolorowe i pocieszne. W końcu żegnamy stare kreskówkowe postaci i dostajemy nową odsłonę LPS. Do mnie ona przemawia w stu procentach i zawsze jestem podekscytowana nowościami, ponieważ większość z nich bardzo mi się podoba. Po prostu trafiają w moje poczucie zabawkowej estetyki. :) 

poniedziałek, 19 lutego 2018

Nowości ze świata LPS - galaktyczne figurki, LPS z puszki i pyszny zestaw

źródło: businesswire.com

Od 17 do 20 lutego w Nowym Yorku odbywa się Toy Fair. Jest to pewnego rodzaju impreza, na której firmy zabawkowe miedzy innymi prezentują zapowiedzi na bieżący rok. Nie wiem czy to najważniejszy punkt tej imprezy, czy chodzi w tym wydarzeniu jeszcze o coś więcej (wiem, że można na miejscu nabyć pewne ekskluzywne rzeczy), ale nie chcę wchodzić w szczegóły. W każdym razie dostaliśmy kilka zdjęć promocyjnych przyszłych figurek, chociaż osobiście z niecierpliwością wyczekuję tych z oficjalnego stoiska Littlest Pet Shop. A więc co dostaniemy w tym roku? :)

poniedziałek, 12 lutego 2018

Jeżyk LPS i jego odpowiednik z gazetki - porównanie

 

Miałam zrobić recenzję magazynu "Zakątek Zwierzątek", bo trochę się w nim zmieniło, jednak stwierdziłam, że nie ma sensu. W każdym numerze jest właściwie to samo i zakładam, że mało kogo to interesuje. :P Jednak w pudełku walają mi się trzy zebrane figurki, które były dołączone jako prezent do ów gazetki, dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby zrobić małe porównanko. Tym razem mam czego, bo tak się składa, że moja siostra posiada jeżyka, o którym dzisiaj będzie mowa i mi go na trochę użyczyła. Jeżeli jesteście ciekawi jak się ma regularna figurka dostępna w sprzedaży do wersji gazetkowej, to zapraszam. :)

czwartek, 25 stycznia 2018

Recenzja zestawu 11 LPS - The Sweet Sort + nowy kotek


O mamuniu. Nienawidzę końcówek semestrów... Na szczęście to już za mną i w końcu mam czas na opublikowanie notki, bo dawno mnie tu nie było, a bardzo chciałam akurat tę notkę napisać. Dostałam ten zestaw pod choinę, co mnie bardzo ucieszyło, bo chciałam go od czasu, kiedy go zobaczyłam. Wszystkie zwierzaki są świetne, a do tego ten z ogonkiem... Jeden z najpiękniejszych LPS ever.

piątek, 5 stycznia 2018

Zaliczamy whishlistę z G5, czyli jeszcze więcej Pet Shopów


 

Cześć!

Wchodzę w rok 2018 z wielkim przytupem! Jak widać... Ostatnio byłam w Smyku, żeby z ciekawości zobaczyć czy mają jakieś nowości. I tak, znalazłam cukierkowe tuby z minis i tiniest. Są całkiem urocze, ale postanowiłam sobie, że kupować pierdółek nie będę. Są słodkie, ale zajmują miejsce i kosztują, oj, niemało. Mimo wszystko pozostaję wierna regularnej wielkości, bo po prostu nie widzę dla nich celu w kolekcji. Do tego nie mają tego czegoś, co normalne LPS i odbieram je jak najzwyklejsze gumowe figurki.
Jednak jest kilka okazów, które maglują mnie swoimi wielkimi oczętami, żeby je kupić! Bo jak tu się nie skusić na leniwca czy lotopałankę?

Ale wracając do tematu.
Wiem, że miałam przystopować, skupić się na innych rzeczach związanych z LPS niż tylko kupowanie (uwierzcie mi, na starość się dochodzi do takich wniosków XD), ale! Ale, ale, ale! Takiej okazji nie mogłam przepuścić. Jeżeli macie w swojej okolicy Tesco, to lepiej się ubierajcie i idźcie na spacer, bo dostać nowości w cenie 8.90 to naprawdę rzadkość. :P