niedziela, 16 grudnia 2018

Nowości LPS - spragnione zwierzaki, kwieciste figurki i nowe puszki




Cześć!

Nie wierzę, że już tak wiele czasu minęło od poprzedniej notki... To brzmi, jak jakiś typowy wstęp do pożegnania, ale nie, nie martwcie się. 

Dziękuję sobie, że wpadłam na ten wspaniały pomysł założenia sobie konta na instagramie o randomowej nazwie na potrzeby wzięcia udziału w giveaway'u. Tam chyba najszybciej roznoszą się wieści o nowych figurkach. A już myślałam, że będziemy musieli czekać do lutego i Toy Fair 2019, żeby zobaczyć co dla nas szykuje Hasbro w przyszłym roku. Na szczęście nie musimy.
 
Wszystkie zdjęcia promocyjne pochodzą z instagrama @lpsmerch, na który serdecznie zapraszam, bo odwalają kawał dobrej roboty wyszukując nowości. :)
Więc zaczynamy!

━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Na początek zaserwujmy to, co najmniejsze, czyli kolejne małe popierdółki, które jak dobrze poszukać, to możecie znaleźć i w polskich sklepach internetowych. LPS w rozmiarze tiniest i mini o motywie kwiatowym.

Cała seria kwiatowa podzielona jest na 4 wzory tematyczne: lilięhortensję, stokrotkę i różę. Wszystkie zestawy, jakie widziałam do tej pory są podzielone właśnie według tych kategorii.


Powyżej widzicie zestaw 16 kwiatowych figurek. 8 mini i 8 tiniest. Całe pudełeczko wygląda prześlicznie z pet shopami w środku. Sami dobrze wiecie, że o ile uważam, że małe LPS są słodkie i niektóre mają niesamowite kształty, to ciężko znaleźć mi dla nich zastosowanie oprócz faktu posiadania dla samego posiadania. Niemniej jednak nie mogę odmówić im słodyczy. Do tego mam słabość do przezroczysto-brokatowych figurek. Myślę, że świetnie prezentowałyby się na pet shopowej półeczce, gdy już taką sobie ogarnę. :)

━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Następnie mamy cztery zestawy po 7 figurek: 4 mini i 3 tiniest. Bardzo podoba mi się fakt, że figurki występują w różnych odcieniach. Dodatkowo każdy ze zwierzaków ma na sobie "tatuaż" z motywem przewodniego kwiatu.
Te zestawy widziałam już w polskich sklepach internetowych w cenie ok. 45 zł.


Wersja różana w zestawie z nadymką, króliczkiem, łabędziem, biedronką, pieskiem i łosiem. Który z nich podbił Wasze serca? Moim numerem jeden jest zdecydowanie łoś. :D


Następnemu zestawowi przewodzi hortensja, a całość jest utrzymana w fioletowych barwach. Znajdziemy tu kraba, żuczka? (nie mam pojęcia co to jest), mysz, sówkę, kolejnego robaka, psa i kotka. Tutaj chyba wskazałabym kraba lub myszkę jako mojego ulubieńca.


Następnym kwiatem jest lilia. Myślałam, że to słonecznik lub wanilia, ale jednak lilia. Lilie zawsze kojarzą mi się z tymi wodnymi. ;P Całości przewodzą kolory żółto-pomarańczowe. Moim faworytem zdecydowanie pośród wszystkich tu zwierzaków jest rysio kot, którego uwielbiam chyba we wszystkich wersjach malowania. A poza nim znajdziemy w tym zestawie również: rybę głębinową, psa, gekona/jaszczurkę, słonika, niedźwiadka i... Może jakieś pomysły czym jest ostatni zwierzak?


Czwartym i ostatnim zestawem jest ten stokrotkowy. Kolory tych figurek jakoś kompletnie do mnie nie przemawiają, ale to opakowanie ma taką piękną szatę graficzną, że mogłabym je powiesić na ścianie zamiast obrazu, haha. Moim zdaniem cudownie zastąpili naturalny biały kolor stokrotek delikatnymi turkusami i żółciami. Zestaw składa się z rekina, myszki, kotka (super kształt!), małego kotka, królika, pomeraniana i konika morskiego. W tym zestawie na piedestale postawię kotka, który jest śliczny i rekina za jego wyjątkowość. Hasbro, proszę o więcej tak nieoczywistych zwierzaków, a nie tylko te kotki i pieski. :P

━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Niestety nie znalazłam zdjęcia zestawu, w którym znajdują się poniższe niziołki (LPS tiniest). Nie mam pojęcia czy będzie to jeden ogromny zestaw, czy kilka oddzielnych. Jednak poniższe figurki różnią się od tych, które przedstawiłam Wam wcześniej. Nie posiadają kwiecistych tatuaży, ale ubrane są w płatki poszczególnych kwiatów. Zastanawia mnie czy są one zdejmowane. 



Na zdjęciu mogliście dostrzec 48 figurek. To tylko podejrzenia, ale myślę, że mogą być to figurki z saszetek, które będą wyglądać tak:


Słodkie, prawda? Do zebrania jest 24 różnych par figurek, a opakowanie sugeruje nam, że w środku znajdziemy dwie, a nie jedną figurkę, jak zazwyczaj bywało. Szybka matematyka i dochodzimy do wniosku, że wszystkich figurek jest 48. Zgadza się? Zgadza. Mogę się mylić, ale matematyka nie kłamie. :P

━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Jeżeli myślicie, że to koniec tego postu i możecie iść do domu, to chwila, bo to nie wszystko!

Pamiętacie zwierzaki z puszek (Głodne zwierzaki/Hungry pets)? Ano, kto by ich nie pamiętał. Możecie o nich przeczytać tu, tu i tu. Dlaczego o nich wspominam? Bo dostaniemy nową, już trzecią serię Głodnych zwierzaków, a do tego czekają nas... Spragnione zwierzaki! Ale od początku.


Jesteście głodni? Czas na trzecią serię Głodnych zwierzaków. Do zebrania 10 figurek Littlest Pet Shop (a ja nie mam jeszcze ani jednej z poprzednich serii...) z puszeczek. Czym nas uraczono? W niektórych przypadkach ciężko stwierdzić, bo obraz jest dość mały i niewyraźny, ale spróbujmy.

Lecimy wg wskazówek zegara:
1. Lis. I to w jakim cudownie naturalnym umaszczeniu. Widzę tam makaron i zupkę chińską? A może to ramen? Lisy są mocnym akcentem w japońskiej kulturze, do tego to coś na głowie przypomina mi dodawane do ramenu białe "kwiatki" z różową spiralą w środku.
2. Byczek. Wygląda na to, że ktoś go ubrał w tartę, lub inne ciasto, a na głowę przyodział bitą śmietanę. Tylko dlaczego jest on tam mocno granatowy? Czyżby chciał zostać jagódką? (Ah te żarciki, stop it.)
3. Sówka. Co do tego nie mam wątpliwości - bubble tea. Hit na wszelkich imprezach plenerowych. To na pewno jest to. Wygląda słodko w tym żółtym kolorze. Jak kurczaczek.
4. Wydra. Chciała być perłą, ale życie nie zawsze toczy się po naszej myśli i została małżem. Przypuszczam, że ta obręcz na uchu to pierścionek, a dodatek przyciąga mi na myśl pudełko na pierścionek zaręczynowy. Takie skojarzenie. A Wy jak myślicie?
5. Labradorek. Tu sprawa się ma oczywiście, bo po nocach śnił o zostaniu arbuzem i jakimś cudem się mu to udało. Wydaje mi się, że wygląda identycznie, jak sprzedawana pojedynczo figurka w tym kształcie, jedynie zmieniono mu kolor oczy na niebieski. Mylę się? Fajnie, bo może być bliźniakiem, a różnica w oczach jest bardzo subtelna, ale jednak znacząca, jednak to nadal figurka tak podobna do innej, że prawie identyczna.
6. Krówka. Cieszę się, że w końcu ktoś pomyślał o zwierzętach farmerskich. Za wiele nie widać, ale buźka wydaje się super sympatyczna i słodka. I kolejny plus za naturalne kolory. Nie ciężko też stwierdzić, że ma na sobie ser... I tu mam mieszane uczucia. Biorąc pod uwagę, jak wygląda przemysł mleczny wydaje mi się to bardzo ironiczne, a nawet satyryczne.
7. Terrier/buldożek w zależności jak nazwie go Hasbro, bo kształt pasuje do obu ras. Ubrany w typowe śniadanie z amerykańskiego filmu, czyli boczuś i jajko sadzone. Chciał wyglądać jak superbohater tanim kosztem. :D
8. Krokodyl. Dziękuję za kolejną fajną figurkę, która nie jest kotem czy psem. (Swoją drogą zauważyliście, że w tej serii nie ma ani jednego kota?) Podoba mi się jego kolor, ale nie mam pojęcia na co ten typ miał smak. Na myśl przychodzą mi dwie rzeczy: cebula i chińskie pierożki. Ale skłaniam się ku drugiemu. 
9. Dog. Oj, tu będzie szał. Sam fakt, że to dog sprawi, że zostanie dostrzeżony tak samo, jak było to z dogiem, a raczej jego nową wersją z 12-paku G5. Czuję, że o tym będzie jeszcze głośniej. Dlaczego? Dlatego, że malowanie ma wręcz identyczne jak dog #244 (chyba jeden z nielicznych dogów, które mi się podobają). Nawet oczy ma identyczne. Czy poleje się krew i fala hejtu za "nieudolne podrabianie jedynych słusznych G2"? A może będzie odwrotnie? Jakie jest Wasze zdanie? Nie ukrywam, że na razie bardzo mi się podoba i świetnie wygląda w zestawie z jedzeniem, które jest... tacosami?
10. Ostatni. Pies. Pies, którego rasy nie znam, ale widziałam już go w zestawie psiej rodzinki z salonem fryzjerskim. Widzę, że jest oblany masłem, ale nie mam pojęcia, dlaczego ma na sobie szarego pulpeta.

Jak zwykle znalazło się kilka figurek, które bardzo bym chciała i kilka, które nie przemawiają do mnie w stu procentach. Moimi faworytami zostali lisek, krówka, dog i krokodyl. Najmniej przekonana jestem do byczka i wydry. Jednak całą serię lubię i cieszę się, że ją kontynuują.

O Głodnych zwierzakach przeczytacie jeszcze w następnym poście, który już niedługo. :)

━ ⋆⋅
⋅⋆ ━

A gdyby było Wam mało Głodziaków, to czas na Spragniaki (to zamierzone hehe). Hasbro zdecydowanie wyczuło pieniążki w ich sprzedażowym hicie (bo niby co może być lepszego niż połączenie ukochanych zabawek z jedzeniem?) i postanowiło kontynuować motyw jedzeniowy, ale w troszkę innej odsłonie. Wymieniamy teraz naleśniki na Coca Colę. Przed Wami Spragniaki vel. Spragnione zwierzaki. Czy one mają już oficjalną nazwę?



I teraz zapytacie dlaczego sowa ubrana w kubek napoju jest głodna, a nie spragniona? Yyy, nie wiem. Gdybym pracowała w Hasbro, to na pewno zrobiłabym to logiczniej! (Psss, call me.)
Jak poprzednio do zdobycia jest 10 figurek. Wszystkie z motywem napojów. Oczywiście są w pasujących puszeczkach. Ciekawe czy będzie to osobna seria, czy wprowadzą ją po skończeniu z Głodziakami.


Króliczek angora. Myślałam, że jest to sok truskawkowy, ale w sumie wygląda na pomidorowy, ale co tam robi brokuł? Skołowałam się.


Koty kochają cytrynę. Ten ma dziwną mordkę, ale rozumiem, sama bym się skrzywiła po takiej ilości cytryny.


Przez beczkę pomyślałam o piwie, ale to raczej niemożliwe z jasnych względów. Co obstawiacie?


Słodka pszczółka z miodkiem i czapeczko-butelką w kształcie misia. To jest dopiero pomysł! Przesłodkie.


Kolejna krówka i teraz to widzę. Tak, tak kochani. Mamy nowszy kształt krówki. Ma śliczny kolor i to cieniowanie na uszkach. Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten... pucharek na niej wygląda przedziwnie.


Kolejny piesek tym razem pijący sok pomarańczowy. Czy to nowy kształt? Łudząco przypomina mi rasę jacka russela z G2, np. #2401


Papużka i sok z... melona? Ananasa?


Ten niedźwiadek zbiera puszki po turystach w Parkach narodowych. Pamiętajcie, żeby zabierać po sobie śmieci. Jeden zabrany śmieć, to jeden uratowany niedźwiadek. A tak serio - szanujmy przyrodę.


W końcu coś logicznego, czyli krabik (wiecie, plaża i te sprawy) i woda kokosowa. Pomysł świetny, ale wszystko psują te plastikowe butelki.


Najlepsze zostawiłam na koniec. Tak, nowy kształcik - lew. Ciekawe ja wygląda bez ubranka. Podoba mi się pomysł z koroną, ale niestety nie kojarzę podobnego napoju. Ale lew - król zwierząt zawsze spoko.

Uważam, że seria Spragnionych zwierzaków mogłaby być bardziej udana, gdyby skupiono się bardziej na tym, co wewnątrz butelek niż na samych butelkach. Może to będzie trochę okrutne, ale 10 zwierzaków ubranych w plastikowe opakowania i nakrętki, wygląda to dość tandetnie. Kolory też nie za specjalnie mi się podobają, są po prostu wściekłe, często się ze sobą gryzą, a same figurki wyglądają na oszczędne w cieniowaniu i szczegółach. Szkoda, bo to mogła być naprawdę udana seria, a tak to mech i kupa liści.

━ ⋆⋅⋅⋆ ━

Moi kochani, na dziś to tyle nowości. Jak wrażenia i jakie towarzyszą Wam odczucia? Nie wahajcie się nimi podzielić.

Podsumowując te wszystkie nowości, to zdecydowanie najbardziej podobają mi się kwieciste motywy. Uważam to za świetny pomysł i szkoda, żeby był zarezerwowany jedynie dla mniejszych figurek. Zdecydowanie widziałabym w tej wersji pet shopy w normalnym rozmiarze i myślę, że to mogłaby być cudowna odmiana. Wielkimi krokami zbliża się Toy Fair 2019 (relację z 2018 możecie obejrzeć tu), na którym na pewno Hasbro przedstawi jeszcze nie jedną nowość. Liczę na to, że jedną z nich będą właśnie kwieciste duże figurki. :)

━━ ⋆⋅⋅⋆ ━━

Kochani, ponieważ zbliżają się święta pomyślałam, że przydałby się jakiś post specjalny. Zainspirowana Q&A, które uwielbiam czytać, z innych blogów, które też uwielbiam czytać, postanowiłam, że sama również takie zorganizuję. Dlatego, jeżeli macie ochotę, to zadawajcie pytania, na które chcecie, żebym odpowiedziała w komentarzach poniżej. A post z odpowiedziami pojawi się w okolicach Bożego Narodzenia. :)


Zapraszam Was również na założonego po to, by móc być z Wami bardziej w kontakcie, niedawno aska: ask.fm/minicreaturesworld


Dodatkowo zapraszam Was do odwiedzenia zakładki "Moja Kolekcja LPS", ponieważ została zaktualizowana o filmik, w którym przedstawiam swoją kolekcję figurek.

Buziaki i do napisania! 
[Pisałam tego posta kilka godzin po czym się skasował. Dzięki Google za tworzenie kopii!]


12 komentarzy:

  1. O ile z głodnej serii bym jakiegoś kupiła, to tu podoba mi się tylko puszka. Wierzę też, że pojawi się fala hejtu na tego niewinnego pieska. Sama nie rozumiem fenomenu tzw. popów. Chodzi o jakiś serial, tak? Nigdy nie oglądałam. A jeśli podoba mi się jakiś zwierzak z tego wyimaginowanego elitarnego klubu to ze względu na to, że jest po prostu ładny i fajnie jest poszerzyć kolekcję o nowy model, a nie żeby przyszpanować figurką przed samą sobą. A wracając do jego koloru, to kolejny raz, kiedy kopiują wcześniejsze motywy. Ostatnio słonik z głodnych zwierzaków 🐘

    Pozdrawiam,
    Egon ...czekając na święta od miesiąca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, popy to kształty, które były głównymi postaciami w serialu Popular. Sam serial średnio mi się podoba, ale nikt mu nie odbierze tego, że to najbardziej rozwinięty i dopracowany (nowsze odcinki) twór. Ale dlaczego kiedyś ludzie się nim zachwycali (przed tą falą popularności) - nie wiem. Podejście do popów mam podobne - albo mi się podobają i chcę je mieć, albo nie. Chociaż ja uwielbiam wszystko, co jest w seriach, np. brokatowe zwierzaki, zwierzaki z szklanymi oczami itd. Chcę je wszystkie, chociaż nie każde mi się podobają, ale posiadać wszystkie pragnę. Z popami jest trochę podobnie, "zbierz je wszystkie". Jednak większość z nich (zwłaszcza collie) jest dla mnie brzydka.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Odrazu mówię - ten nagłówek świetny ^^
    Te kwieciste zwierzaki mi się nie bardzo podobają. Ciekawe co będzie po nich były galaktyczne i cukierkowe..Aw, z nowej serii głodnych zwierzaków najbardziej podoba mi się ten piesek ubrany w arbuza :3 Ten dog. Omygy. Jestem mega ciekawe dlaczego Hasbro robi coś takiego. Może żeby więcej osób to kupiło?
    Te Spragnione Zwierzaki trochę źle mi się kojarzą zwłaszcza ten krab w butelce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za docenienie nagłówka! <3
      Myślę, że Hasbro było świadome, że tego doga upodabnia do jego starego odpowiednika. Ba, to na pewno. I myślę również, że to po to, aby ludzie, którzy pamiętają G2 byli go bardziej ciekawi, co pewnie będzie się wiązać z mnóstwem porównań na LPS Tubie i oczywiście sprzedażą. Spirala się nakręci, figurka będzie bardziej popularna, więc pewnie i nowsi "kolekcjonerzy" się na nią skuszą. ALBO... Hasbro jest leniwe i zżyna ze starych projektów. To też jest jakaś opcja. XD

      Usuń
    2. Taak ten krab i butelka to zdecydowanie złe połączenie

      Usuń
  3. Hej to znowu ja! Tym razem z serią pytań do Q&A

    👁️ Jakiej słuchasz muzyki?
    👁️ Jaki jest twój ulubiony film?
    👁️ O czym marzysz?
    👁️ Jaka jest twoja najnowsza figurka?
    👁️ Straciłaś kiedyś jakąś figurkę?
    👁️ Jak trafiłaś na blogosferę i jak zaczęłaś przygodę z Littlest Pet Shop?
    👁️ Masz ulubioną figurkę?
    👁️ Super rysujesz: JAK XD Jest to twoje hobby, uczyłaś się?

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze? Uważam, że w tych zestawach z kwiatowej serii nie ma nic specjalnego. O ile się nie mylę, to w żadnym nie ma pełnowymiarowej figurki, a te chyba najbardziej lubię.
    Za to na te saszetki, doniczki czy co to tam jest, już czekam. Akurat ten pomysł uważam za bardzo udany, urzekły mnie te miniaturowe ubranka. <3 Chwila moment. Czy ja jestem ślepa, czy tam rzeczywiście są dwa pingwinki?! No dobra, Hasbro, udało wam się. Teraz ta seria już naprawdę podbiła moje serce. Wydam wszystkie moje pieniądze, byleby tylko trafić oba pingwinki. W sumie nawet nie wiem, dlaczego zapałałam taką miłością do tego kształtu... tak po prostu się stało.
    Co do nowych Hungry Pets - zakochałam się w większości zwierzaków. Jak zwykle. Nawet nie mam wszystkich, które chciałam z pierwszych dwóch serii, a oni tu z trzecią wyskakują... Jeśli natomiast chodzi o Thirsty Pets, bo pewnie tak się nazywają, to czegoś mi brakuje. Ale parę zwierzaków też jest świetnych. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, za mało pełnowymiarowych LPS! Troszkę zaczyna mnie to irytować.

      Usuń
  5. Ze spragnionych LPS najbardziej mi się podobają kot i królik (są super). Z trzeciej serii głodnych zwierzaków najbardziej podoba mi się dog (ach, ten dog... ale bardziej podobają mi się dogi z dawnych generacji). Bardzo fajne wzory mają te kwiatowe zwierzaki. Ale moim zdaniem lepiej byłoby gdyby zrobili te głodne, kwiatowe i spragnione zwierzaki w normalnych rozmiarach.
    A i śliczny nagłówek.
    Pytania do Q&A:
    1. Ile masz LPS?
    2. Ile masz LPS POP?
    3. Jakie są Twoje ulubione LPS?
    4. Kiedy kupiłaś/dostałaś swojego pierwszego LPS?
    5. Jaki był Twój pierwszy LPS?
    6. Czy na Twoim kanale będą LPSowe seriale?
    7. Wolisz seriale LPS czy krótkie filmy LPS?
    8. Wolisz challenge LPS czy tagi LPS?
    9. Jaki jest Twój ulubiony kształt LPS POP?
    10. Wolisz LPS POP czy unikaty?
    11. Jak przechowujesz swoje LPS i dodatki do nich?
    12. Skąd pomysł na nazwę kanału?
    13. Czy masz jakieś customy LPS (przeróbki LPS)?
    14. Wolisz rzeczy, domy, sprzęt, meble dla LPS własnoręcznie zrobione czy kupione?
    15. Jakiego kształtu LPS w ogóle nie masz?
    16. Którego kształtu LPS najbardziej nie lubisz?
    17. Czy kolekcjonujesz coś jeszcze oprócz LPS?
    18. Wolisz seriale LPS opowiadające o prawdziwym życiu czy seriale LPS fantasy?
    19. Jaka jest Twoja ulubiona LPSTuberka? / Jakie są Twoje ulubione LPSTuberki?
    20. Co najbardziej lubisz w LPS?
    21. Czego najbardziej nie lubisz w LPS?
    22. Czy zgubiłaś jakieś LPS i dotychczas ich nie znalazłaś?
    23. Jak dowiedziałaś się o LPS?
    ~DasHund

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że powinno być więcej pet shopów w normalnych rozmiarach. Te małe są urocze, ale mam wrażenie, że zaczynają dominować nad normalnym rozmiarem... Uważam, że Hasbro powinno traktować je bardziej jako dodatek, ciekawostkę, tymczasem oni wypuszczają ich dziesiątki.
      Haha, sporo tych pytanek. Dziękuję, będzie na co odpowiadać! <3

      Usuń
  6. A lew to przecież król napojów - Coca-Cola - czerwona etykieta, nakrętka i ten kształt :)

    OdpowiedzUsuń